Kwiecień plecień

Minął kwiecień, miesiąc który poświęciłam na uzupełnianie wiedzy z dziedziny teatru i nie tylko. W czerwcu przypada druga rocznica ukończenia przeze mnie studiów, jednak przez cały ten czas uporczywie wracała do mnie jedna myśl. Nawet więcej – postanowienie. W trakcie licencjatu byłam przekonana, że moja edukacja nie zakończy się na tytule magistra, lecz na drugim etapie studiów zaczęły mnie dopadać wątpliwości i ostatecznie po obronie pracy magisterskiej odpuściłam. W zeszłym roku doszłam do wniosku, że niezrealizowane postanowienie ciąży mi jak niedopite wino w lodówce, przez co nie wszystko jest tak, jakbym chciała. Za dwa miesiące złożę podanie o przyjęcie na studia doktoranckie.


Zbieranie niezbędnych dokumentów i przygotowywanie wstępnej koncepcji doktoratu zepchnęło chodzenie do teatru na dalszy plan. W maju też nie zamierzam być aktywnym recenzentem, choć pewnie postów będzie więcej niż w kwietniu. W tej chwili mogę zapowiedzieć jeden, za to nietypowy. Przedłużam majówkowy wypoczynek i wyjeżdżam do Belgii. 6 maja w Forest National w Brukseli obejrzę francuski musical Les 3 Mousquetaires 😀 

Afisz promujący tournée musicalu

Forest National to wielofunkcyjna hala, jakich wiele w całej Europie. W zależności od potrzeb można w niej przeprowadzić zawody sportowe, zagrać koncert, wystawić spektakl. Bardzo ciekawi mnie, jak przebiegnie widowisko, ponieważ śledzę jego tournée po Francji i Belgii, widzowie gromadzący się na kolejnych spektaklach są zachwyceni. Podejrzewam, że też będę. 

Do takiego wniosku skłaniają mnie piosenki pochodzące z widowiska; poznałam je rok temu. Nie wszystkie wywołują chęć nucenia ich pod nosem, jednak mam osiem „kawałków”, których możliwość usłyszenia na żywo bardzo mnie cieszy 🙂

Fabuła musicalu jest mi znana, w tym roku obejrzałam wrocławską wersję Trzech muszkieterów (pisałam o niej tutaj), więc zyskam wspaniałą okazję do porównania wizji artystycznych twórców obu widowisk. 

Les 3 Mousquetaires zapowiada się na komercyjne, spektakularnie przygotowane musicalowe widowisko z popową muzyką. Występują w nim artyści znani z cenionych kilka, -kilkanaście lat temu spektakli, co z jednej strony można odbierać jako przyciąganie widzów konkretnymi nazwiskami, jednak mnie bardzo ucieszył fakt, że będę miała okazję zobaczyć na scenie Victorię (cenioną przeze mnie od momentu poznania musicalu Le Roi Soleil) i Golana Yosefa, o którym wiem, że tańczy świetnie, jednak czy okaże się równie utalentowanym solistą? Z narastającą ciekawością oczekuje na spektakl. 
Les 3 Mousquetaires cast
Obsada Les 3 Mousquetaires

Po powrocie do Polski zaplanowane mam kolejne konferencje naukowe i przygotowanie do egzaminu DELF z języka francuskiego. To wszystko jest obecnie ważniejsze niż regularne posty na blogu. Nie zamierzam jednak pozwolić szanownym Czytelnikom zapomnieć o sobie, gwarantuje 😉 Życzę przyjemnego majówkowego weekendu i do kolejnego wpisu, zapewne prosto z Brukseli. 

Na zakończenie piosenka pochodząca z Les 3 Mousquetaires De mes propres ailes


Blog o teatrze – recenzje spektakli, relacje z festiwali teatralnych

2 Replies to “Kwiecień plecień”

  1. Ojej, zazdroszczę Ci tego wyjazdu i musicalu. Uwielbiam takie imprezy i właśnie wszelkie przedstawienia na żywo robią na mnie największe wrażenie. Gratuluję Ci też powrotu na studia! Ja co prawda od kilku lat piszę widmowy licencjat, ale również postanowiłam w końcu doprowadzić tę sprawę do końca. Mogę zapytać, co studiowałaś? I skąd znasz francuski? 🙂 Uwielbiam uczyć się języków obcych, ale przyznaję, że francuski nigdy nie był na liście tych, które chciałabym znać. 😉

  2. Dziękuję, spektakl już jutro <3 Studiowałam teatrologię, później produkcję teatralną. Francuski zaś pokochałam (gdyż to jest miłość) w liceum, obejrzałam francuski musical i przepadłam. Postanowiłam się nauczyć tego języka i chodzę na kurs. Ot co, cała historia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *